Archiwum dnia 4 czerwca 2009

Pamiętam pierwszy czarno-biały (nie myśl o obudowie – taki był obraz na ekranie) telewizor, który kupili moi rodzice. Wszystkie dzieciaki z podwórka przybiegały na dobranockę.

Bajki o Wilku i Zającu lubiłam najbardziej z produkcji europejskiej. Wszyscy obowiązkowo uczyliśmy się rosyjskiego więc oryginalną wersję rozumiem.

Uwaga techniczna: wciśnij pauzę i poczekaj na pobranie filmu – potem play i odtworzy się bez przerw

Czytaj dalszą część wpisu »

Lata pierwszych moich porywów serca zbiegają się z tym samym okresem w życiu Wandy. Pewne grono Gości pamięta te czasy i westchnie ze wzruszeniem a może nawet ukradkiem zetrze łzę z policzka. Dla pozostałych przytaczam tu kilka filmów, które powiedzą trochę o nas i o czasach, w których dorastaliśmy.

Tacy byli nasi idole (jasne, że tylko pokazuję niektórych):

Uwaga techniczna: wciśnij pauzę i poczekaj na pobranie filmu – potem play i odtworzy się bez przerw

Omega, LGT – Gyöngyhajú lány (Kopaszkutya)

Czytaj dalszą część wpisu »