“Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko
marzeniem. Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to
już początek nowej rzeczywistości.”
Helder Camara
Kiedy w 1973 roku odwiedzałam pracownię holograficzna na Uniwersytecie w Sofii, to nawet najśmielsza moja myśl nie była skłonna pobiec w tym kierunku. Kiedy oglądałam tego typu sceny w Gwiezdnych wojnach, to myślałam ale ludzie mają wyobraźnię!
Teraz kiedy to oglądam, to chcę to zobaczyć i z tego korzystać. Nie mam słów, by opisać swoje uczucia, kiedy pierwszy raz trafiłam na te filmy.
Czy tak będziemy ze sobą rozmawiać?
Czy tak będziemy przekazywać sobie multimedia?
Czy tak będzie wyglądać nasze życie?
Czy taka będzie nasza sala konferencyjna?
Czy to komuś coś przypomina?

Basiu – dzieki za te wideo – trzymasz reke na pulsie, nie wiedzialam o tych mini-hologramach. Pamietasz jak wyopbrazalismy sobie rok 2000 w latach szescdziesiatych? Wydawalo sie nam, ze bedziemy miec mini-helikopterki na plecach – to byla era rozwoju komunikacji w sensie podrozy, ale nie mielismy nawet wystarczajaco wyobrazni, zeby sobie wyobrazic co teraz robimy i jak FANTASTYCZNE jest nasze zycie na codzien. Nie snilo sie nam przeciez, ze bedziemy miec taki czat jak wczoraj!
Jeszcze raz wielkie wielkie dzieki za uzycie swojej kreatywnosci na moj uzytek i za wciagniecie do tego tylu osob. Masz wielkie zdolnosci i ogromnie mnie cieszy, ze robisz z nich wspanialy uzytek.
Calusy z Sarasoty,
Wanda
Wando
Kiedy opowiedziałam Mirkowi o moim marzeniu, by wyprawić Ci Urodzinowy Bal na 500 osób, to on powiedział, że to mało prawdopodobne w dzisiejszych czasach. Kiedy na listę adresową Urodziny Wandy wpisała się 100 osoba, to pomyślałam dobra, będziemy się cieszyć i ze stu. Kiedy dzisiaj rano spojrzałam na statystyki w blogu i zobaczyłam tam 506 odwiedzin wczoraj, to się tylko uśmiechnęłam. Marzenia się spełniają! Czasem mają tylko trochę inną postać niż zamierzona ale odpowiedź Wszechświata na marzenie przychodzi.
Od 5-go czerwca drzwi Sali Balowej otworzyły się 1532 razy – piszę o 15:43 11-go czerwca.
W realu zamówienie tak dużej sali byłoby chyba bardzo kosztowne. Jeszcze nie próbowałam.
Basia
Sprowadzałam pierwszy PC z Tajwanu w 1985 roku i to było cudo po ZX Spectrum i Atari. Zapisywanie danych na taśmie magnetofonu było nie lada osiągnięciem technologicznym w tamtym czasie. Najdurniejsze było, kiedy po zamówieniu PC dzieliliśmy go na darowizny na 5 osób, żeby nie płacić jakiegoś bzdurnie wielkiego podatku w Polsce. Wtedy czekałam 12 lat na podłączenie telefonu! W tych warunkach można byłoby być posądzonym o szaleństwo, gdyby marzyło się o tym, co teraz robimy.
Jest mi bardzo miło, że teraz zaczniemy mieć bardziej śmiałe marzenia i wizje. Wszystkim życzę tego z całego serca.
Basia
Mnie się przypomina mój pierwszy komputer, który rodzice kupili mi w Peweksie w Krakowie dwadzieścia lat temu. Wtedy marzeniem był Amstrad ze stacją dyskietek, a o Internecie nikt nawet nie słyszał.
Rozwój nowych technologii dał nam szansę na budowę nowego rodzaju biznesu, gdzie nie musimy mieć bezpośredniego kontaktu z klientem.
Tylko czy będziemy potrafili to wykorzystać?
Świąt ciągle idzie do przodu…