Moja relacja z tego wydarzenia na Blogu Przygoda z E-biznesem straciła swoje walory, bo podałam tam linki do stron, które stworzyła wówczas Wanda. Nie wszystko jestem w stanie odtworzyć. To przynajmniej kluczowe fragmenty:
Sylwestra spędzałam pod Sztokholmem. Przyleciałam tutaj przed Świętami, by powitać na świecie mojego pierwszego wnuka, utulić go i pobyć z rodziną córki. Na imprezie u teściów córki byłam bardzo krótko, pouśmiechałam się i podziękowałam za gościnę w języku, który trudno byłoby nazwać angielskim. Zdecydowanie lepiej udało mi się wymknąć “po angielsku” do domu córki. Tutaj w towarzystwie kotki i królika włączyłam dwa komputery i poszłam na bal!
Parkiet malutki, bo promień wyznaczał kabel od słuchawek! Za to widok z okna na niebo pełne fajerwerków, których pokazy trenowano tutaj od kilku dni, wspaniały!
Weszłam do pokoju czatu i na rozgrzewkę dostałam fascynujący pokaz ewolucji tańca:
Uwaga techniczna: wciśnij pauzę i poczekaj na pobranie filmu – potem play i odtworzy się bez przerw
Pamiętam pierwszy czarno-biały (nie myśl o obudowie – taki był obraz na ekranie) telewizor, który kupili moi rodzice. Wszystkie dzieciaki z podwórka przybiegały na dobranockę.
Bajki o Wilku i Zającu lubiłam najbardziej z produkcji europejskiej. Wszyscy obowiązkowo uczyliśmy się rosyjskiego więc oryginalną wersję rozumiem.
Uwaga techniczna: wciśnij pauzę i poczekaj na pobranie filmu – potem play i odtworzy się bez przerw
Lata pierwszych moich porywów serca zbiegają się z tym samym okresem w życiu Wandy. Pewne grono Gości pamięta te czasy i westchnie ze wzruszeniem a może nawet ukradkiem zetrze łzę z policzka. Dla pozostałych przytaczam tu kilka filmów, które powiedzą trochę o nas i o czasach, w których dorastaliśmy.
Tacy byli nasi idole (jasne, że tylko pokazuję niektórych):
Uwaga techniczna: wciśnij pauzę i poczekaj na pobranie filmu – potem play i odtworzy się bez przerw